Podczas ostatniej sesji Q&A Zui przyznała, że jej dotychczasowe single, wydane przez SBM nie trafią na jej najnowsze wydawnictwo.

– „Zuigram” i „Wyluzui” nie znajdą się na płycie, ale nie jest tak, że się od nich odcinam. Kocham te piosenki. Chodzi o to, ze teraz zależy mi na zbudowaniu czegoś swojego, jako niezależna artystka. Ludzie często próbowali znaleźć wytłumaczenie na to w jaki sposób osiągnęłam „sukces”. Doszukiwali się najróżniejszych niezgodnych z prawdą, z tym co sobą reprezentuję jako człowiek, bolesnych hipotez, nie zwracając uwagi na najważniejsze – ciężką pracę, pomysł na siebie i konsekwencję w dążeniu do wyznaczonych celów. Pracowałam na to od dziecka, postawiłam w życiu wszystko na jedną kartę i to przykre, że ktoś mógł w taki sposób podsumować moje dokonania. Już na to nie pozwolę. Pracuję na siebie, wiem że będzie mi ciężej bez takiego extra boost w postaci dużego labelu ale okej. Nigdy się nie poddaje– napisała Zui.

Wokalistka przyznała też, że nie będzie opowiadała o swoich problemach z wydawaniem muzyki, bo nie lubi publicznie prać brudów.

– Mogłaby nawet teraz zrobić dramę, wyciągać jakieś brudy, ale po co? Mam swoje zasady i jestem profesjonalna. Tak jak w życiu prywatnym, kiedy jakaś znajomość się kończy nie idę do ludzi, nie zdradzam sekretów, które ktoś mi powierzył, bo mi zaufał. Nie obrabiam tyłka, nie mszczę się, ani nie robię awantur. Pamiętajcie, ludzi poznaje się po tym w jakim stylu zachowują się po rozstaniu – zakończeniu znajomości, Albo jesteś real one albo nie –napisała Zui.

 

Loading spinner
Poprzedni artykułKizo zabrał głos w sprawie konfliktu Soboty z Jongmenem
Następny artykułOsaka nowym zawodnikiem QueQuality
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments