W weekend Filipek na swoim instagramie opublikował, że płyta Gambit sprzedała się w niecałych dwóch tysiącach egzempalrzy.
Chwalimy rapera za szczerość i to, że przy niedużej sprzedaży, nie ma problemu o tym mówić.  Raper zdecydował się odnieść do tego komentarzem, w którym wyjaśnił, jak to wygląda z jego perspektywy.

Dziękuję za każdy zakupiony egzemplarz. W XXI wieku artyści zarabiają przeważnie na digitalizacji muzyki i koncertach, których od roku nie ma. Fizyki dla większości słuchaczy są już tylko dodatkiem. Kupuje je stały fanbejz. Dla mnie 2k w preorderze to jest serio dużo, przy singlach, które siadły raczej słabo, przy braku karty. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ale nie mam zamiaru walić w chu*a, czy bawić się w przekłamywanie rzeczywistości. Więcej niż przy „BP” i „NDP”. Gdy porównuję z innymi raperami uwierzcie mi, nie wypadam słabo. Wręcz jestem w bardzo dobrym położeniu. – pisze Filipek

Loading spinner
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments